#FOODPORN – recenzja Sausage Party

#FOODPORN – recenzja Sausage Party

Expectations vs reality. Spodziewałem się tony śmiechu i niegrzecznej animacji, wybuchowej bardziej od męża Amber Heard a dostałem miałkie filmidło, warte mniej niż paczka najtańszych parówek z Tesco. Szkoda, bo angaż Jonah Hilla czy Edwarda Nortona zasługiwał na więcej, niż kilka gagów z wyjątkowo krótkim terminem ważności, poziomem zaledwie o włos wykraczających poza kino spod znaku „50 twarzy Blacka”.

Read more

Czy leci z nami pilot #2 – „11.22.63″

Czy leci z nami pilot #2 – „11.22.63″

Adaptacje dzieł Kinga, których na dzień dzisiejszy jest ponad 80, dzielą się na te wybitne, wyłącznie poprawne, a także kompletnie nieudane. Dla ośmioodcinkowej serii „11.22.1963” stacji Hulu zabrakło jednak skali. Każda minuta serialu, to koncertowy pokaz nieudolności realizacyjnej twórców, który nie przystoi poważnemu graczowi na amerykańskim rynku medialnym. Do ostatniej chwili wierzyłem, że w następnej scenie zza kadru wyskoczy przebrany za klauna Seth Rogen, w pośpiechu „zbije żółwia” z głównym bohaterem –  po czym wspólnie ogłoszą, że cały ten żałosny spektakl był tylko nieudanym performancem, dedykowanym fanom pisarza z Maine.

Read more

Kim(o) w wersji Hollywood

Kim(o) w wersji Hollywood

Kiedy na Manhattanie nie opadł jeszcze kurz, a w kilka dni po zamachach z 11 września 2001 r. George W. Bush hucznie ogłaszał początek krucjaty przeciwko wszystkim terrorystom tego świata, nikt nie spodziewał się, że po serii spektakularnych sukcesów amerykańskiego wywiadu takich jak złapanie Osamy bin Ladena i większości jego świty – w 14 lat później Ameryka padnie na kolana przed watażką mającym się tak do tuzów Al-Kaidy, jak Aladeen do Sadama Husseina. Co gorsza, uniżenie nie miało miejsca przy szklanym stole, przy którym zbierają się handlujący ropą petro – politycy (to jeszcze bym przeżył), a w samym sercu amerykańskiej świątyni wolności, w jej monumentalnym bastionie – Hollywood.

Read more

To już jest koniec dobrej komedii (po sekundzie seansu)

To już jest koniec dobrej komedii (po sekundzie seansu)

Hollywood to wyjątkowo przewidywalne miejsce. Nie mające nic wspólnego z wykaligrafowanym w naszej pamięci starannie zapakowanym prezentem (owiniętym obowiązkowo błyszczącą kokardą), który czekał na nas gdy dumnie kończyliśmy pięć czy sześć lat. Kalifornijska Fabryka Snów to raczej setki utartych przez lata schematów, skrojonych idealnie na miarę współczesnego widza. Dopasowanych slim fit do potrzeb i zmieniających się co rusz społecznych realiów.

Read more

Marmolada bywa w bliskich relacjach z ciasteczkami (cookies).
Aha, okej
x